piątek, 16 grudnia 2011
Podkłady: essence, rimmel, soraya, basic
Hej Wszystkim :)
Dzisiaj postanowiłam zrobić wam recenzję na temat moich podkładów, nie mam ich za wiele i nie są to jakieś z górnej półki.
To może zacznę od lewej strony patrząc na zdjęcie :)
Stay Matte Rimmel kolorek 200 soft beige cena ok 18zł czy coś koło tego. To co o nim myślę? Złużyłam już prawie cały, czy jest wydajny szczerze mówiąc nie wiem, ponieważ używam różnych z tych co dzień więc ciężko stwierdzić. Powiem o nim tak, kryję dość dobrze chociaż uważam że dość szybko się ściera i twarz po zastosowaniu błyszczy się więc zero matu.Producent obiecuje 12h trwałości co jest oczywiście bzdurą. Nie wierze w coś takiego że podkład będzie trzymał się tyle czasu jaki kolwiek czy to bedzie taki za 20 zł czy za 120 np. W sumie to nie wiem czy zakupiłabym go drugi raz mam jeszcze puder z tej firmy i pod ten puder dość dobrze się spisuje jak za taka cenę.
Następny jest to podkład z essence Stay all day kolorek 20 soft nude cena ok 15 zł. Jest to podkład wygładzający i nawet jestem z niego zadowolona w ogólę lubie produkty z firmy essence. Podoba mnie sie jeszcze w nim na pewno to że jest w fajnej wygodnej pompeczce. Postanowiłam sobie nie kupować na razie żadnych nowych podkładów dopóki chociaż w połowie tego nie złużyję, ale jak coś to na pewno go poźniej zakupię.
Kolejny produkt pochodzi z firmy soraya matujący make- up kolor naturlany dałam za niego jakieś 9zł czy nawet 8. Soraya ma z reguły dość dobre produkty ale ten to jest moim zdaniem kompletny nie wypał. Może i był by dobry ale ma za rzadką konsystencję co po rozprowadzeniu zostawia mi efekt takiego kremu który po chwili sie wchłania i źle wygląda na buzi. Długotrwały efekt? nie nie nie!! skutecznie matuje twarz, kryje niedoskonałości i wygładza? też nie! Jedyne co mi się w nim podoba to zapach. Kupiłam kolor naturalny bo myślałam że jak na taki kolor to się dopasuje do karnacji a jednak nie okazał się dużo za ciemny, ale to już pomijam to. Zostawie sobie go może kiedyś będę miała za jasny to będę mieszać innego złużycia się chyba nie doczeka.
Podkład hydro matt z firmy basic kolorek light cena ok 18 zł czy nawet mniej. Aktualnie go nie stosuję, ponieważ jest za ciemny jak na moją bladą zimą buzię i poczekać musi chyba do lata jak się opalę. Ale tak nie matuje 16h jak to obiecują nam to jest oczywiste. Trochę miałam wrażenie jakby zostawiał efekt maski, myślę że matuje ale w małym stopniu, to jest moje drugie opakowanie i chyba więcej już go nie zakupię poznałam inne lepsze produkty za tą cenę. Ma jakiś taki dziwny zapach nie podoba mnie się i to minus bo aż się nie chce go nakładać.
Ostatnim z mojej niewielkiej kolekcji jest mus z essence kolor 02 matt beige cena ok 15 zł. Zakupiłam go na próbę chciałam zobaczyć jak się sprawuje taki kosmetyk. Został mi już tylko przy brzegach i myślę że też bym się skusiła na kolejne opakowanie. Ma taką fajną strukturę aż nakłada się go z przyjemnością. Jedynym minusem dla mnie jest tylko fakt że jak chwilkę wcześniej przed nałożeniem go na buzię zastosuję krem to troche się to wałkuję ale nie jest to aż takie uciążliwe. I jeszcze dodam że fajnie matuję buzia mnie sie po nim nie świeci i nawet nie potrzebny byłby dodatkowy puder.
I to w dzisiejszej notce byłoby na tyle kolejna notka będzie jeszcze nie wiem o czym, tak myślę że pudry pójdą na kolejny strzał :)
Życzę wam miłego weekendu i do usłyszenia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz