wtorek, 27 grudnia 2011
Puder Rimmel, Miss Sporty itp :)
Tak jak już zapowiedziałam w poprzedniej notce dzisiaj będzie o pudrach których jak widzicie nie mam za wiele, ponieważ nie lubię mieć tego nie wiadomo ile :)
Zacznę pierw od produktu, którego używam nie jako puder ale jako bronzer, chociaż uważam że może być też używany jako rozświetlacz. Mianowicie chodzi o produkt w lewym górnym rogu:) Jest to puder brązujący w perełkach nr 101 firmy Sensique, która dostępna jest u mnie w naturze. Planowałam sobie kupić takie kuleczki z firmy Avon ale jak miałam taką ochotę to kosztowały ok 40 zł i szczerze mówiąc szkoda mi było tyle kasy dawać. Więc mój wybór padł własnie na ten produkt. Dość rzadko używam bronzera, ale myślę że dość się spisuję, zapomniałam dodać że kosztował mnie ok 14 zł. Ma fajny opalizujący kolor, uważam też że jest wydajny, ponieważ takiego rodzaju kosmetyku nie używamy w dużych ilościach:) Ma w sobie troszkę maleńkich drobinek brokatu, dlatego wspomniałam, że można używać go jako rozświetlacz.
Kolejnym produktem jest Stay Matte z Rimmela koszt ok 18 zł za 14g co uważam że nie jest dużo a produkt jak dla mnie jest wydajny :). Ja posiadam kolorek 006 warm beige. Jestem zadowolona z tego produkty, ponieważ wiadomo że produkty tego typu ścierają się i tak trzeba je poprawiać żeby zachować efekt :) Na opakowaniu jest napisane, że ma trwałość 5godz. Nie do końca chociaż tak sobie teraz myślę że jak chodzę do szkoły to w niej nic nie poprawiam bo nawet mnie się nie chce i po powrocie mając na sobie podkład dodatkowo nie mam błyszczącej buzi.
Bardzo podobnym produktem jest Miss Sporty So Matte Perfect Stay. Koszt ok 9 zł za 9,4g więc cenowo jednakowo wychodzi i efekt jest bardzo podobny więc nie ma sensu pisać znowu tego samego :) Kolor jaki mam to 002 Medium. Jedyną dodatkową fajną rzeczą jest to że ma lusterko w sobie i gąbeczkę i to też jest duży plus tego :)
Ostatnim i nie używanym przeze mnie produktem jest zakup z firmy Sensique Matt Finisg Powder cena ok 8 zł za 12g ja mam kolorek 104, kiedyś początkowo jak zaczynałam się malować to wystarczał mi chociaż szybko się ściera i jeszcze ja mam taki dodatkowy problem, że mam na twarzy takie malutkie jasne włoski i po prostu po nałożeniu tego pudru są one dużo bardziej widoczne i to mnie się w nim nie podoba... Cena nie była za wysoka więc już trudno niech sobie leży może się przyda jeszcze kiedyś do czegoś:)
Jak widzicie nie mam za dużo pudrów w posiadaniu, mam jakoś tak że nie szukam jakiś nowych zbytnio, ponieważ wolę kupić już sprawdzony produkt z którego jestem dość zadowolona :)
piątek, 16 grudnia 2011
Podkłady: essence, rimmel, soraya, basic
Hej Wszystkim :)
Dzisiaj postanowiłam zrobić wam recenzję na temat moich podkładów, nie mam ich za wiele i nie są to jakieś z górnej półki.
To może zacznę od lewej strony patrząc na zdjęcie :)
Stay Matte Rimmel kolorek 200 soft beige cena ok 18zł czy coś koło tego. To co o nim myślę? Złużyłam już prawie cały, czy jest wydajny szczerze mówiąc nie wiem, ponieważ używam różnych z tych co dzień więc ciężko stwierdzić. Powiem o nim tak, kryję dość dobrze chociaż uważam że dość szybko się ściera i twarz po zastosowaniu błyszczy się więc zero matu.Producent obiecuje 12h trwałości co jest oczywiście bzdurą. Nie wierze w coś takiego że podkład będzie trzymał się tyle czasu jaki kolwiek czy to bedzie taki za 20 zł czy za 120 np. W sumie to nie wiem czy zakupiłabym go drugi raz mam jeszcze puder z tej firmy i pod ten puder dość dobrze się spisuje jak za taka cenę.
Następny jest to podkład z essence Stay all day kolorek 20 soft nude cena ok 15 zł. Jest to podkład wygładzający i nawet jestem z niego zadowolona w ogólę lubie produkty z firmy essence. Podoba mnie sie jeszcze w nim na pewno to że jest w fajnej wygodnej pompeczce. Postanowiłam sobie nie kupować na razie żadnych nowych podkładów dopóki chociaż w połowie tego nie złużyję, ale jak coś to na pewno go poźniej zakupię.
Kolejny produkt pochodzi z firmy soraya matujący make- up kolor naturlany dałam za niego jakieś 9zł czy nawet 8. Soraya ma z reguły dość dobre produkty ale ten to jest moim zdaniem kompletny nie wypał. Może i był by dobry ale ma za rzadką konsystencję co po rozprowadzeniu zostawia mi efekt takiego kremu który po chwili sie wchłania i źle wygląda na buzi. Długotrwały efekt? nie nie nie!! skutecznie matuje twarz, kryje niedoskonałości i wygładza? też nie! Jedyne co mi się w nim podoba to zapach. Kupiłam kolor naturalny bo myślałam że jak na taki kolor to się dopasuje do karnacji a jednak nie okazał się dużo za ciemny, ale to już pomijam to. Zostawie sobie go może kiedyś będę miała za jasny to będę mieszać innego złużycia się chyba nie doczeka.
Podkład hydro matt z firmy basic kolorek light cena ok 18 zł czy nawet mniej. Aktualnie go nie stosuję, ponieważ jest za ciemny jak na moją bladą zimą buzię i poczekać musi chyba do lata jak się opalę. Ale tak nie matuje 16h jak to obiecują nam to jest oczywiste. Trochę miałam wrażenie jakby zostawiał efekt maski, myślę że matuje ale w małym stopniu, to jest moje drugie opakowanie i chyba więcej już go nie zakupię poznałam inne lepsze produkty za tą cenę. Ma jakiś taki dziwny zapach nie podoba mnie się i to minus bo aż się nie chce go nakładać.
Ostatnim z mojej niewielkiej kolekcji jest mus z essence kolor 02 matt beige cena ok 15 zł. Zakupiłam go na próbę chciałam zobaczyć jak się sprawuje taki kosmetyk. Został mi już tylko przy brzegach i myślę że też bym się skusiła na kolejne opakowanie. Ma taką fajną strukturę aż nakłada się go z przyjemnością. Jedynym minusem dla mnie jest tylko fakt że jak chwilkę wcześniej przed nałożeniem go na buzię zastosuję krem to troche się to wałkuję ale nie jest to aż takie uciążliwe. I jeszcze dodam że fajnie matuję buzia mnie sie po nim nie świeci i nawet nie potrzebny byłby dodatkowy puder.
I to w dzisiejszej notce byłoby na tyle kolejna notka będzie jeszcze nie wiem o czym, tak myślę że pudry pójdą na kolejny strzał :)
Życzę wam miłego weekendu i do usłyszenia :)
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Pielęgnacja włosów część II :)
Witam wam :) W tej części wspomnę o 3 produktach do włosów jak i o swojej prostownicy z której jestem strasznie zadowolona :)

Na pierwszy ogień szampon Syoss Smooth Relax z tyłu jest napisane, że wygładza i prostuje włosy. Jedno wielkie NIE. Używam go chyba z przyzwyczajenia, chociaż planuje zmienić bo po tym mam wrażenie że moje włosy są jakieś przesuszone .
Jedynym plusem jaki chyba w tym momencie jestem w stanie znaleźć to na pewno taki, że o wiele łatwiej rozczesują mi się włosy, a to z jednej strony też jest bardzo
ważne. Priorytetową rzeczą która jeszcze zauważyłam to to, że niemiecki produkt jest dużo lepsze te włosy chociaż trochę mają większy blask. Mieszkam nie daleko niemieckiej granicy i mogłam sobie to sprawdzić . W ogóle uważam, że niemieckie produkty są lepsze, chociaż mają taką samą nazwę i zapewnienia producenta. Sprawdziło się to u mnie nie tylko co do szamponu, ale też co do innych produktów, np. lakieru do włosów z tej samej firmy, który opisany jest poniżej :)
A więc lakier do włosów z tej samej firmy i nawet taki sam kolor opakowania czyli do gładkich włosów. Od razu mówię że nie posiadałam nigdy polskiego odpowiednika od razu wpadł mi w ręce niemiecki, w Polsce bym go nie kupiła, ponieważ czytałam dużo opinii na temat negatywnych na temat tego produktu i jakoś mnie to zniechęciło nawet do sprawdzenia. Niemiecki odpowiednik kupiłam w sumie sama nie wiem dlaczego?! Tak teraz się zastanawiam i kurcze nie wiem, ale chyba była jakaś promocja i stwierdziłam że sprawdzę co myślę na temat tego. Ceny takich produktów w Niemczech nie różnią się od naszych są dość porównywalne jeśli chodzi o kosmetyki, chociaż teraz Euro poszło w górę więc już może się i mniej opłaca, ale do sedna bo jak zawsze pisze masę nie potrzebnych rzeczy.
Co sądzę hmm? Nie jest zły utrwala na jakiś czas włosy trzymają się nie kleją, więc nie wiem co bym mogła więcej chcieć od lakieru do włosów. Jestem w połowie opakowania i jak skończę to się zastanowię co kupie innego może spróbuje jakiś inny nowy typ innej firmy zobaczymy :)
Tak teraz jeszcze spojrzałam na zdjęcie z neta i u nas jest w pojemności 300ml a mój ma
400 i jeszcze zapomniałam dodać że ten lakier w Niemczech został produktem roku
2010 to takie info dodatkowe mało ważne :)
Kolejnym i ostatnim w dzisiejszej notce jest produkt przed ochroną gorąca Got2b straight on z firmy Schwarzkopf. Kupiłam go za ok 20 zł nie że ktoś mi polecił tylko poleciałam jednym słowem na wygląd spodobały mnie się kolory opakowania, wiem dziwne ale tak czasem mam. Codziennie prostuje włosy więc jakaś ochrona była potrzebna i myślę że jakąś tam daje, końcówki i tak mam strasznie zniszczone i tylko ścięcie może tutaj coś pomóc:(( Z tyłu na opakowaniu napisane jest że jest to lakier prostujący włosy . Stworzony dla osób prostujących włosy żelazkiem lub suszarką. Chroni twoje włosy przed temperaturą 200 st C. Kończę pierwsze opakowanie i nie wiem co dalej kupie, chronić jakoś chroni w sumie chyba bym go nie poleciła nikomu szkoda 20 zł lepiej dołożyć więcej i kupić coś od fryzjera:) Mam taki zamiar :)
Teraz czas na opisanie mojego cudeńka, bez którego za dużo bym nie zdziałała :) Prostownica PHILIPS HP 8341 cena w sklepie ok 150zł. Włosy prostuję już długi okres, moje są tak niesforne, każdy w inną stronę sterczy. Początkowo stosowałam te tanie za ok 30 50 zł ale pod koniec wakacji powiedziałam nie dość, trzeba zainwestować w coś konkretnego w coś czego używa się na co dzień. Długo czytałam na forach opinie różnych firm i modeli aż w końcu mój wybór padła na HP 8341 znalazłam w internecie i co się okazało że nie daleko mnie jest sklep to wsiadłam w samochód i pojechałam po odbiór osobisty bo na co innego można było czekać.
Wad jej nie zauważyłam, jest dla mnie wystarczająca. Dodałam nawet na jedną stronkę swoją opinię o produkcje czego wcześniej nie robiła, stwierdziłam że nie tylko ja mam taki problem i warto pomóc innym :)
Po użyciu tej prostownicy mam włosy jak bym wyszła od fryzjera gładkie lśniące, posiada jonizację co dodatkowo mnie do niej zachęciło, włosy tak się nie niszczą co zrobiłam sobie zwykłymi tanimi prostownicami i teraz bardzo tego żałuję. Nagrzewa się błyskawicznie kabel też ma dość długi co dodatkowo ułatwia stylizację. Obsługa też jest banalna 2 przyciski do regulacji temperatury i włącznik i to wszystko nic skomplikowanego :) Jestem z niej mega zadowolona i jeszcze długo będę ją wszystkim polecać :)
A teraz całkowicie coś innego w sumie to muszę wam się czymś pochwalić :) Nie wiem czy słyszeliście o akcji TVN Kup Misia, jest to już 6 edycja (co roku na święta) żeby pomóc dzieciom w tym roku dochód zostanie przekazany na remont kliniki pediatrii centrum zdrowia dziecka.
W tamtym roku planowałam już zakup ale jakoś brakowało pieniędzy itp jak to przed świętami ale w tym roku postawiłam na swoim i udałam się do Rossmanna gdzie również są dostępne i stałam się posiadaczką jednego z czterech maskotek tj. Wincentego :)( to ten pierwszy od lewej ) Misie mają cudowne ubranka zaprojektowane przez Macieje Zienia przez co są słodkie i urocze więc zachęcam was do tej akcji, która potrwa z tego co dobrze pamiętam do 22 grudnia :)
Misiaczki można zakupić w sklepach Rossmann jak i na stronie internetowej www.kupmisia.allegro.pl
Buziaczki :*:*

Na pierwszy ogień szampon Syoss Smooth Relax z tyłu jest napisane, że wygładza i prostuje włosy. Jedno wielkie NIE. Używam go chyba z przyzwyczajenia, chociaż planuje zmienić bo po tym mam wrażenie że moje włosy są jakieś przesuszone .
Jedynym plusem jaki chyba w tym momencie jestem w stanie znaleźć to na pewno taki, że o wiele łatwiej rozczesują mi się włosy, a to z jednej strony też jest bardzo
ważne. Priorytetową rzeczą która jeszcze zauważyłam to to, że niemiecki produkt jest dużo lepsze te włosy chociaż trochę mają większy blask. Mieszkam nie daleko niemieckiej granicy i mogłam sobie to sprawdzić . W ogóle uważam, że niemieckie produkty są lepsze, chociaż mają taką samą nazwę i zapewnienia producenta. Sprawdziło się to u mnie nie tylko co do szamponu, ale też co do innych produktów, np. lakieru do włosów z tej samej firmy, który opisany jest poniżej :)
A więc lakier do włosów z tej samej firmy i nawet taki sam kolor opakowania czyli do gładkich włosów. Od razu mówię że nie posiadałam nigdy polskiego odpowiednika od razu wpadł mi w ręce niemiecki, w Polsce bym go nie kupiła, ponieważ czytałam dużo opinii na temat negatywnych na temat tego produktu i jakoś mnie to zniechęciło nawet do sprawdzenia. Niemiecki odpowiednik kupiłam w sumie sama nie wiem dlaczego?! Tak teraz się zastanawiam i kurcze nie wiem, ale chyba była jakaś promocja i stwierdziłam że sprawdzę co myślę na temat tego. Ceny takich produktów w Niemczech nie różnią się od naszych są dość porównywalne jeśli chodzi o kosmetyki, chociaż teraz Euro poszło w górę więc już może się i mniej opłaca, ale do sedna bo jak zawsze pisze masę nie potrzebnych rzeczy.Co sądzę hmm? Nie jest zły utrwala na jakiś czas włosy trzymają się nie kleją, więc nie wiem co bym mogła więcej chcieć od lakieru do włosów. Jestem w połowie opakowania i jak skończę to się zastanowię co kupie innego może spróbuje jakiś inny nowy typ innej firmy zobaczymy :)
Tak teraz jeszcze spojrzałam na zdjęcie z neta i u nas jest w pojemności 300ml a mój ma
400 i jeszcze zapomniałam dodać że ten lakier w Niemczech został produktem roku
2010 to takie info dodatkowe mało ważne :)
Kolejnym i ostatnim w dzisiejszej notce jest produkt przed ochroną gorąca Got2b straight on z firmy Schwarzkopf. Kupiłam go za ok 20 zł nie że ktoś mi polecił tylko poleciałam jednym słowem na wygląd spodobały mnie się kolory opakowania, wiem dziwne ale tak czasem mam. Codziennie prostuje włosy więc jakaś ochrona była potrzebna i myślę że jakąś tam daje, końcówki i tak mam strasznie zniszczone i tylko ścięcie może tutaj coś pomóc:(( Z tyłu na opakowaniu napisane jest że jest to lakier prostujący włosy . Stworzony dla osób prostujących włosy żelazkiem lub suszarką. Chroni twoje włosy przed temperaturą 200 st C. Kończę pierwsze opakowanie i nie wiem co dalej kupie, chronić jakoś chroni w sumie chyba bym go nie poleciła nikomu szkoda 20 zł lepiej dołożyć więcej i kupić coś od fryzjera:) Mam taki zamiar :)
Teraz czas na opisanie mojego cudeńka, bez którego za dużo bym nie zdziałała :) Prostownica PHILIPS HP 8341 cena w sklepie ok 150zł. Włosy prostuję już długi okres, moje są tak niesforne, każdy w inną stronę sterczy. Początkowo stosowałam te tanie za ok 30 50 zł ale pod koniec wakacji powiedziałam nie dość, trzeba zainwestować w coś konkretnego w coś czego używa się na co dzień. Długo czytałam na forach opinie różnych firm i modeli aż w końcu mój wybór padła na HP 8341 znalazłam w internecie i co się okazało że nie daleko mnie jest sklep to wsiadłam w samochód i pojechałam po odbiór osobisty bo na co innego można było czekać.
Wad jej nie zauważyłam, jest dla mnie wystarczająca. Dodałam nawet na jedną stronkę swoją opinię o produkcje czego wcześniej nie robiła, stwierdziłam że nie tylko ja mam taki problem i warto pomóc innym :)
Po użyciu tej prostownicy mam włosy jak bym wyszła od fryzjera gładkie lśniące, posiada jonizację co dodatkowo mnie do niej zachęciło, włosy tak się nie niszczą co zrobiłam sobie zwykłymi tanimi prostownicami i teraz bardzo tego żałuję. Nagrzewa się błyskawicznie kabel też ma dość długi co dodatkowo ułatwia stylizację. Obsługa też jest banalna 2 przyciski do regulacji temperatury i włącznik i to wszystko nic skomplikowanego :) Jestem z niej mega zadowolona i jeszcze długo będę ją wszystkim polecać :)
A teraz całkowicie coś innego w sumie to muszę wam się czymś pochwalić :) Nie wiem czy słyszeliście o akcji TVN Kup Misia, jest to już 6 edycja (co roku na święta) żeby pomóc dzieciom w tym roku dochód zostanie przekazany na remont kliniki pediatrii centrum zdrowia dziecka.
W tamtym roku planowałam już zakup ale jakoś brakowało pieniędzy itp jak to przed świętami ale w tym roku postawiłam na swoim i udałam się do Rossmanna gdzie również są dostępne i stałam się posiadaczką jednego z czterech maskotek tj. Wincentego :)( to ten pierwszy od lewej ) Misie mają cudowne ubranka zaprojektowane przez Macieje Zienia przez co są słodkie i urocze więc zachęcam was do tej akcji, która potrwa z tego co dobrze pamiętam do 22 grudnia :)
Misiaczki można zakupić w sklepach Rossmann jak i na stronie internetowej www.kupmisia.allegro.pl
Buziaczki :*:*
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Pielęgnacja włosów część I :)
Witam was wszystkich. Tak sobie wszystko przemyślałam i stwierdziłam że zacznę od włosów :) Dzisiaj opiszę wam produkty które używam i czy są godne polecenia :)
Jako pierwszą na tapetę weźmy Kurację naprawczą 3d do włosów suchych i zniszczonych z Avon. (Od razu przepraszam za jakość niektórych zdjęć, teraz szybko się robi ciemno i nie mam odpowiedniego światła a tym bardziej specjalistycznego sprzętu)
Tutaj producent obiecuje nam regenerującą kurację bez spłukiwania, która umożliwia naprawę nawet 3-letnich uszkodzeń powstałych wskutek stylizacji, zabiegów chemicznych lub szczotkowania.
No i co ja o tym myślę, oczywiście to co tutaj jest napisane przeze mnie nie musi sprawdzać w każdym przypadku, piszę tutaj tylko i wyłącznie swoje myśli na temat danych produktów, każdy ma inne włosy inny typ cery itp więc na każdego może to podziałać inaczej.
Ale do rzeczy buteleczka ma 100ml i uważam że jest dość wydajna o gęstej konsystencji, używam ją po każdym myciu czyli średnio co 2 dni. Koszt ok 12 zł. Jeśli mam się odwołać do tego co podaje producent to się nie zgadzam z tym, ponieważ używam jej już ok 2 miesięcy i nie zauważyłam jakiejś poprawy, bynajmniej końcówek na których mi najbardziej zależało, prostuję włosy i są one straszne;( Więc no na mnie nie zadziałała, skończę tą buteleczkę do końca i na tym się skończy... Coś tam pewnie i odżywia, ale nie tak jak ja bym chciała ani też tak jak zapewniają nas na opakowaniu.
Następnym kosmetykiem jest jedwab w płynie Artiste Hair Care & Styling koszt ok 5-6 zł Rossmann albo Natura jedno z dwóch :)
Na opakowaniu jest napisane że nadaje włosom połysk i zdrowy wygląd nie obciążając ich. Prawdą jest chyba tylko że nie obciąża ich, czuję się jakbym pryskała je wodą tylko i wyłącznie.
Skutecznie poprawia strukturę i wygląd nawet mocno zniszczonych i zmatowiałych włosów?? To akurat nie prawda, bo nic nie robi z naszymi włosami, tak jak już wspomniałam wyżej jak woda. Jest wydajny nawet bardzo buteleczka ma 150ml i mam jej tak dalej z 3/4 a używam już ponad miesiąc.
Jak zauważyliście nie wydaje za dużo na tego typu kosmetyki, bo jest mi po prostu szkoda kasy na to, uważam że jak coś ma być dobre to nawet znajdziemy w to tanich rzeczach i nie ma sensu wydawania kosmicznych sum na nie wiadomo jakie produkty.
Ostatnią rzeczą o jakiej wspomnę w tej I części i jedną chyba a raczej na pewno najbardziej pozytywną jest Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika. Firma bodajże Sleek Line.
Zacznę może od tego że kupiłam ją na allegro za jakieś 9 zł + koszty przesyłki i jest jej 250 ml ale widziałam też większe pojemności. Czy jest dostępna w jakiś sklepach nie mam pojęcia.
Na opakowaniu nie jest napisane za wiele tylko jak stosować i że przeznaczona jest do włosów suchych i po zabiegach chemicznych.
Jak na takich tani produkt jestem z niej zadowolona, stosuję ją tak raz na tydzień góra 2 ponieważ trzeba ją mieć ok 10 min na głowie i później spłukać a nie mam na to zbyt wiele czasu.
Ale tak uważam że regeneruje moje włosy, łatwiej jest je rozczesać i jak wyschną są takie miękkie i jeszcze zapach jest ładny,chociaż jak się wącha go prosto z opakowania to jest strasznie intensywny, po użyciu czuję się jak po wyjściu od fryzjera, utrzymuję sie do czasu kolejnego mycia głowy czyli tak 2 dni na pewno :) Jestem wstanie jak najbardziej polecić ten produkt :)
I dzisiaj to już by było na tyle mam nadzieję że chociaż troszkę wam pomogłam jak macie jakieś pytania zawsze możecie zostawić je w komentarzu :)
Buziaczki :)
Jako pierwszą na tapetę weźmy Kurację naprawczą 3d do włosów suchych i zniszczonych z Avon. (Od razu przepraszam za jakość niektórych zdjęć, teraz szybko się robi ciemno i nie mam odpowiedniego światła a tym bardziej specjalistycznego sprzętu)
Tutaj producent obiecuje nam regenerującą kurację bez spłukiwania, która umożliwia naprawę nawet 3-letnich uszkodzeń powstałych wskutek stylizacji, zabiegów chemicznych lub szczotkowania.No i co ja o tym myślę, oczywiście to co tutaj jest napisane przeze mnie nie musi sprawdzać w każdym przypadku, piszę tutaj tylko i wyłącznie swoje myśli na temat danych produktów, każdy ma inne włosy inny typ cery itp więc na każdego może to podziałać inaczej.
Ale do rzeczy buteleczka ma 100ml i uważam że jest dość wydajna o gęstej konsystencji, używam ją po każdym myciu czyli średnio co 2 dni. Koszt ok 12 zł. Jeśli mam się odwołać do tego co podaje producent to się nie zgadzam z tym, ponieważ używam jej już ok 2 miesięcy i nie zauważyłam jakiejś poprawy, bynajmniej końcówek na których mi najbardziej zależało, prostuję włosy i są one straszne;( Więc no na mnie nie zadziałała, skończę tą buteleczkę do końca i na tym się skończy... Coś tam pewnie i odżywia, ale nie tak jak ja bym chciała ani też tak jak zapewniają nas na opakowaniu.
Następnym kosmetykiem jest jedwab w płynie Artiste Hair Care & Styling koszt ok 5-6 zł Rossmann albo Natura jedno z dwóch :)
Na opakowaniu jest napisane że nadaje włosom połysk i zdrowy wygląd nie obciążając ich. Prawdą jest chyba tylko że nie obciąża ich, czuję się jakbym pryskała je wodą tylko i wyłącznie.Skutecznie poprawia strukturę i wygląd nawet mocno zniszczonych i zmatowiałych włosów?? To akurat nie prawda, bo nic nie robi z naszymi włosami, tak jak już wspomniałam wyżej jak woda. Jest wydajny nawet bardzo buteleczka ma 150ml i mam jej tak dalej z 3/4 a używam już ponad miesiąc.
Jak zauważyliście nie wydaje za dużo na tego typu kosmetyki, bo jest mi po prostu szkoda kasy na to, uważam że jak coś ma być dobre to nawet znajdziemy w to tanich rzeczach i nie ma sensu wydawania kosmicznych sum na nie wiadomo jakie produkty.
Ostatnią rzeczą o jakiej wspomnę w tej I części i jedną chyba a raczej na pewno najbardziej pozytywną jest Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika. Firma bodajże Sleek Line.
Zacznę może od tego że kupiłam ją na allegro za jakieś 9 zł + koszty przesyłki i jest jej 250 ml ale widziałam też większe pojemności. Czy jest dostępna w jakiś sklepach nie mam pojęcia.
Na opakowaniu nie jest napisane za wiele tylko jak stosować i że przeznaczona jest do włosów suchych i po zabiegach chemicznych.
Jak na takich tani produkt jestem z niej zadowolona, stosuję ją tak raz na tydzień góra 2 ponieważ trzeba ją mieć ok 10 min na głowie i później spłukać a nie mam na to zbyt wiele czasu.
Ale tak uważam że regeneruje moje włosy, łatwiej jest je rozczesać i jak wyschną są takie miękkie i jeszcze zapach jest ładny,chociaż jak się wącha go prosto z opakowania to jest strasznie intensywny, po użyciu czuję się jak po wyjściu od fryzjera, utrzymuję sie do czasu kolejnego mycia głowy czyli tak 2 dni na pewno :) Jestem wstanie jak najbardziej polecić ten produkt :)
I dzisiaj to już by było na tyle mam nadzieję że chociaż troszkę wam pomogłam jak macie jakieś pytania zawsze możecie zostawić je w komentarzu :)
Buziaczki :)
sobota, 3 grudnia 2011
Witam was Kochani
To może na początek taka notka wprowadzająca :]
Zaczynam prowadzić tego bloga całkowicie spontanicznie, teraz przed chwilą się na niego zdecydowałam.
Zainspirowały mnie filmiki różnych ludzi na youtubie i bardzo mnie się to spodobało, ale występowanie przed kamerą to nie dla mnie, dlatego zdecydowałam się na taka wersję zaprezentowania moich kosmetyków.
Dzisiaj pewnie już nie zamieszczę żadnej innej notki, ponieważ muszę sobie jakoś podzielić prezentację tych produktów. Będą to głównie recenzje jak i będę starała się opisywać jak przebiegają moje testy:)
Nie liczę na dużą ilość czytających, nawet jak pomogę w wyborze jednej osobie to będę zadowolona:)
Także do usłyszenia pewnie nie długo :)
Zaczynam prowadzić tego bloga całkowicie spontanicznie, teraz przed chwilą się na niego zdecydowałam.
Zainspirowały mnie filmiki różnych ludzi na youtubie i bardzo mnie się to spodobało, ale występowanie przed kamerą to nie dla mnie, dlatego zdecydowałam się na taka wersję zaprezentowania moich kosmetyków.
Dzisiaj pewnie już nie zamieszczę żadnej innej notki, ponieważ muszę sobie jakoś podzielić prezentację tych produktów. Będą to głównie recenzje jak i będę starała się opisywać jak przebiegają moje testy:)
Nie liczę na dużą ilość czytających, nawet jak pomogę w wyborze jednej osobie to będę zadowolona:)
Także do usłyszenia pewnie nie długo :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

