poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pielęgnacja włosów część I :)

Witam was wszystkich. Tak sobie wszystko przemyślałam i stwierdziłam że zacznę od włosów :) Dzisiaj opiszę wam produkty które używam i czy są godne polecenia :)
Jako pierwszą na tapetę weźmy Kurację naprawczą 3d do włosów suchych i zniszczonych z Avon. (Od razu przepraszam za jakość niektórych zdjęć, teraz szybko się robi ciemno i nie mam odpowiedniego światła a tym bardziej specjalistycznego sprzętu)
Tutaj producent obiecuje nam regenerującą kurację bez spłukiwania, która umożliwia naprawę nawet 3-letnich uszkodzeń powstałych wskutek stylizacji, zabiegów chemicznych lub szczotkowania.
No i co ja o tym myślę, oczywiście to co tutaj jest napisane przeze mnie nie musi sprawdzać w każdym przypadku, piszę tutaj tylko i wyłącznie swoje myśli na temat danych produktów, każdy ma inne włosy inny typ cery itp więc na każdego może to podziałać inaczej.
Ale do rzeczy buteleczka ma 100ml i uważam że jest dość wydajna o gęstej konsystencji, używam ją po każdym myciu czyli średnio co 2 dni. Koszt ok 12 zł. Jeśli mam się odwołać do tego co podaje producent to się nie zgadzam z tym, ponieważ używam jej już ok 2 miesięcy i nie zauważyłam jakiejś poprawy, bynajmniej końcówek na których mi najbardziej zależało, prostuję włosy i są one straszne;(  Więc no na mnie nie zadziałała, skończę tą buteleczkę do końca i na tym się skończy... Coś tam pewnie i odżywia, ale nie tak jak ja bym chciała ani też tak jak zapewniają nas na opakowaniu.



Następnym kosmetykiem jest jedwab w płynie Artiste Hair Care & Styling koszt ok 5-6 zł Rossmann albo Natura jedno z dwóch :)
 Na opakowaniu jest napisane że nadaje włosom połysk i zdrowy wygląd nie obciążając ich. Prawdą jest chyba tylko że  nie obciąża ich, czuję się jakbym pryskała je wodą tylko i wyłącznie.
Skutecznie poprawia strukturę i wygląd nawet mocno zniszczonych i zmatowiałych włosów?? To akurat nie prawda, bo nic nie robi z naszymi włosami, tak jak już wspomniałam wyżej jak woda. Jest wydajny nawet bardzo buteleczka ma 150ml i mam jej tak dalej z 3/4 a używam już ponad miesiąc.

Jak zauważyliście nie wydaje za dużo na tego typu kosmetyki, bo jest mi po prostu szkoda kasy na to, uważam że jak coś ma być dobre to nawet znajdziemy w to tanich rzeczach i nie ma sensu wydawania kosmicznych sum na nie wiadomo jakie produkty.





Ostatnią rzeczą o jakiej wspomnę w tej I części i jedną chyba a raczej na pewno najbardziej pozytywną jest  Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika. Firma bodajże Sleek Line.
                                            
  Zacznę może od tego że kupiłam ją na allegro za jakieś 9 zł + koszty przesyłki i jest jej 250 ml ale widziałam też większe pojemności. Czy jest dostępna w jakiś sklepach nie mam pojęcia.
Na opakowaniu nie jest napisane za wiele tylko jak stosować i że przeznaczona jest do włosów suchych i po zabiegach chemicznych.
Jak na takich tani produkt jestem z niej zadowolona, stosuję ją tak raz na tydzień góra 2 ponieważ trzeba ją mieć ok 10 min na głowie i później spłukać a nie mam na to zbyt wiele czasu.
Ale tak uważam że regeneruje moje włosy, łatwiej jest je rozczesać i jak wyschną są takie miękkie i jeszcze zapach jest ładny,chociaż jak się wącha go prosto z opakowania to jest strasznie intensywny, po użyciu czuję się jak po wyjściu od fryzjera, utrzymuję sie do czasu kolejnego mycia głowy czyli tak 2 dni na pewno :)                             Jestem wstanie jak najbardziej polecić ten produkt :)


I dzisiaj to już by było na tyle mam nadzieję że chociaż troszkę wam pomogłam jak macie jakieś pytania zawsze możecie zostawić je w komentarzu :)
Buziaczki :)  
         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz